12.05.2017
Aktualizacja: 28.08.2017

Jak karać piratów drogowych? Prezydent podpisał nowelizację Kodeksu karnego

Surowsze kary dla piratów drogowych.
pixabay

Jak wynika z policyjnych statystyk, co roku w ponad 30 tysiącach wypadków drogowych w Polsce ginie około 3 tysięcy osób. Kolejne kilkanaście tysięcy to liczba ciężko rannych, z których wielu już nigdy nie powróci do pełnej sprawności. Za ogromną część najtragiczniejszych wypadków odpowiadają zwykli piraci drogowi.

Przepisy zaostrzające kary za przestępstwa drogowe uchwalili niedawno posłowie. W poniedziałek nowelizację Kodeksu karnego podpisał prezydent Andrzej Duda. W komunikacie Kancelarii Prezydenta czytamy:

Uchwalona 23 marca ustawa ma na celu wprowadzenie nowych unormowań, które mają doprowadzić do surowszego i przede wszystkim bardziej skutecznego ścigania i karania kierowców łamiących uporczywie przepisy ruchu drogowego.

Większość nowych przepisów wejdzie w życie 14 dni po ich publikacji w Dzienniku Ustaw. Co się zmieni?

Wyroki bez zawiasów

Za spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, w wyniku którego ofiara poniosła śmierć lub doznała ciężkiego uszkodzenia ciała, będzie groziła kara co najmniej 2 lat pozbawienia wolności. Dotychczas minimalną karą było 9 miesięcy więzienia. Co ważne, w takich przypadkach sądy nie będą mogły orzekać wyroków w zawieszeniu.

Znacznie surowiej będzie karana także świadoma ucieczka przed radiowozem. Do tej pory była ona uznawana za wykroczenie, za które sąd mógł orzec karę grzywny i maksymalnie 30 dni aresztu. Już wkrótce ucieczka przez policją będzie traktowana jako przestępstwo, a za jego popełnienie kierowca będzie mógł usłyszeć wyrok pozbawienia wolności na okres od 3 miesięcy do 5 lat. W ten sam sposób „wyceniono” prowadzenie pojazdu pomimo orzeczonego przez sąd zakazu. Po wejściu w życie nowelizacji sądowe zakazy mają być stosowane zawsze wtedy, gdy kierowca nie dostosuje się do decyzji administracyjnej dotyczącej cofnięcia uprawnień.

Zmianie ulegnie także długość okresu, po którym wykroczenia drogowe ulegają przedawnieniu, z obecnie obowiązujących 2 do 3 lat. Impulsem do korekty przepisów w tym zakresie była głośna sprawa Roberta N. (znanego jako „Frog”), który w wyniku przedawnienia uniknął odpowiedzialności karnej za popełnienie aż 80 wykroczeń.

Prędkość, brawura, alkohol

W ubiegłym roku kierowcy spowodowali ponad 86% wypadków drogowych. Najczęściej popełnianym wykroczeniem skutkującym wypadkiem było nieprzestrzeganie zasad pierwszeństwa przejazdu oraz niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Mężczyźni kierujący pojazdami powodują wypadki trzykrotnie częściej niż kobiety.

Winni wypadków drogowych w 2016 roku.
Winni wypadków drogowych w 2016 roku. Źródło: opracowanie własne na podstawie danych Komendy Głównej Policji.

Systematycznie spada liczba wypadków drogowych powodowanych przez pijanych kierowców. Jeszcze w 2007 roku zanotowano 6,5 tysiąca takich wypadków. Obecnie ich liczba oscyluje w granicach 3 tysięcy rocznie. W 2016 roku prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu doprowadziło do śmierci 383 osób. Ministerstwo Sprawiedliwości zwraca uwagę, że sprawcy takich wypadków zbyt często unikali kary bezwzględnego więzienia. W latach 2013-2015 ok. 30% wyroków skazujących było orzekanych wraz z warunkowym zawieszeniem.

Karać pijanych kierowców jak morderców?

Przyjęte właśnie prawo, choć restrykcyjne, jest niczym w porównaniu z propozycją brytyjskiego rządu. Pod koniec ubiegłego roku Wielka Brytania rozważała wprowadzenie kary dożywotniego pozbawienia wolności za spowodowanie śmiertelnego wypadku, jeśli kierowca był pod wpływem alkoholu lub narkotyków, uczestniczył w nielegalnym wyścigu ulicznym bądź… korzystał w czasie jazdy z telefonu komórkowego. Brytyjskie prawo przewiduje za tego typu przestępstwo karę 14 lat więzienia. Minister sprawiedliwości, Sam Gyimah, tak przekonywał do zmiany przepisów:

Ich zbrodnie wywołują niewyobrażalny ból u rodzin ofiar, które do końca życia muszą zmagać się ze skutkami takich tragedii. Jako politycy nie możemy skutecznie zrekompensować nikomu straty bliskiego, jednak możemy sprawić, aby przepisy karzące drogowych przestępców były bardziej dostosowane do skali tego, co zrobili.

Na karę dożywotniego pozbawienia wolności niemiecki sąd skazał w lutym dwóch uczestników nielegalnego wyścigu w Berlinie, w wyniku którego śmierć poniósł przypadkowy kierowca. Jak widać, traktowanie podobnych przypadków na równi z najcięższymi morderstwami nie jest niczym nowym – i to zarówno na płaszczyźnie proponowanych zmian, jak i praktyki orzekanych wyroków.

Surowsze prawo przynosi efekty?

Zaostrzenie przepisów wydaje się być najprostszym rozwiązaniem problemu, jednak co do skuteczności takich działań opinie są podzielone. Gdy okazało się, że w ubiegłym roku ponownie spadła liczba wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców, natychmiast powiązano ten fakt ze zmianą prawa z 2015 roku, która zakładała wprowadzenie surowszych kar za jazdę pod wpływem. Zgodnie z przyjętymi wówczas zapisami, sądy miały orzekać dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów dla tych kierowców, którzy w stanie nietrzeźwości spowodują śmiertelny wypadek.

Nie wszyscy byli jednak przekonani co do tego, że samo zaostrzenie przepisów miało nadzwyczajny wpływ na statystyki:

Liczba pijanych kierowców spadła, ale nie dlatego, że wprowadzono surowe przepisy, tylko dlatego, że policja przeprowadza o wiele więcej kontroli trzeźwości

– przekonywał wówczas prof. Ryszard Stefański z Uczelni Łazarskiego.

Taką ocenę potwierdza analiza statystyk długoletnich. Dość systematyczny spadek liczby nietrzeźwych kierowców obserwujemy bowiem przynajmniej od 2011 roku. Nasuwa się więc pytanie: czy zaostrzenie prawa przyniesie spodziewany rezultat?

Trudno powiedzieć, jaki skutek odniosłoby stosowanie najwyższych kar na wzór propozycji brytyjskiej. W kontekście polskich przepisów, które nie są aż tak restrykcyjne, istotna jest nieuchronność konsekwencji – pozytywny skutek może odnieść nawet nie samo zwiększenie wysokości kary, a fakt, że nie będzie możliwe jej zawieszenie. Piratom drogowym znacznie trudniej będzie też uniknąć sankcji, gdy za popełnione przez nich wykroczenia będą mogli być pociągnięci do odpowiedzialności nawet po trzech latach od ich popełnienia.

Jakie kary państwo powinno stosować wobec najcięższych przestępstw drogowych?

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Jak karać piratów drogowych? Prezydent podpisał nowelizację Kodeksu karnego"

avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Miłosz
Gość

O ile jestem zdecydowanym zwolennikiem surowszych kar dla pijanych kierowców, o tyle z tym dożywociem to już lekka przesada… nie wydaje mi się żeby właściwe było karanie ich tak samo jak morderców. Różnica polega na tym, ze morderca z pełną swiadomością zabija człowieka, co samo w sobie czyni go niezdolnym do życia w społeczeństwie. Pijany kierowca (nie mówiąc już o tych, którzy używają telefonu) zachowuje się oczywiście skrajnie nieodpowiedzialnie, ale nie ma intencji zabicia kogokolwiek, tzn. można przypuszczać, że o ile jest trzeźwy nie stanowi wielkiego zagrozenia dla społeczeństwa. Nie powinniśmy zatem zrównywać tych dwóch zbrodni. Dożywociem moglibyśmy karać pijanego kierowcę tylko wtedy, gdyby dla morderców przywrócilibyśmy kare śmierci – ale to już inny wątek. Pijanych kierowów, których nieodpowiedzialna decyzja kosztowała kogoś życie, karałbym tak jak za nieumyślne spowodowanie śmierci + dożywotni zakaz prowadzenia pojazdu + obowiązkowa terapia uzaleznien (jeśli gość ma poważniejszy problem z alkoholem). Oczywiście bez zawiasów – w tym miejscu popieram nowe przepisy.

wpDiscuz