25.11.2016
Aktualizacja: 11.08.2017

Maluchy bez dachu nad głową. Coraz częściej problem bezdomności dotyczy dzieci

Rośnie bezdomność wśród dzieci
© Roman Bodnarchuk / fotolia

O tym, że w wielu miejscach na świecie dzieci nie mają lekko, wiemy wszyscy. W niektórych krajach nie są respektowane ich prawa, są niedożywione, o dostępie do edukacji nie wspominając. Okazuje się, że kolejnym problemem nieletnich stanowiącym wyzwanie dla społeczności międzynarodowej jest bezdomność. 

Choć w Polsce obchodzony jest on 1 czerwca, to Powszechny Dzień Dziecka, ustanowiony przez ONZ w 1954 roku, przypada 20 listopada. Przy tej okazji nie tylko wypada złożyć najmłodszym (nieco spóźnione) życzenia, ale również zastanowić się nad rozwiązaniem ich problemów.

Tym bardziej że z bezdomnością wśród dzieci spotykamy się nie tylko w tzw. krajach Trzeciego Świata. Niepokojące dane dotyczą także Polski. Z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że ze wszystkich osób bezdomnych w naszym kraju aż 5 procent stanowią nieletni.

Według UNICEF na świecie żyje ponad sto milionów bezdomnych dzieci.

Jak reagujemy na bezdomność wśród dzieci?

W połowie roku ruszyła kampania UNICEF o nazwie #FightUnfair. Miała ona zwrócić uwagę świata na problem bezdomności wśród dzieci, a także promować większą wrażliwość na ich krzywdę.

Pomysłodawcy kampanii wpadli na pomysł, by przeprowadzić społeczny eksperyment: sześcioletnią Anano pozostawiono w ruchliwym miejscu w Tbilisi, a ukrytą kamerą filmowano reakcje przechodniów. Na początku, gdy dziewczynkę ubrano schludnie, obce osoby chętnie do niej podchodziły i próbowały pomóc. Reakcja była całkowicie inna, gdy ucharakteryzowano ją na bezdomną. Najczęściej była wówczas ignorowana bądź wprost odtrącana. Eksperyment przerwano, gdy dziewczynka, widząc reakcje otoczenia, wybuchła płaczem.

Na końcu filmu pojawia się napis: „Wyobraź sobie, jak czują się miliony dzieci, które są odtrącane każdego dnia?”.

Niepokojące dane

W Polsce bezdomność dzieci wynika przede wszystkim z bezdomności ich opiekunów. Najczęstszymi jej przyczynami są: decyzja administracyjna oraz wypędzenie z mieszkania przez rodzinę lub współlokatorów. W dalszej kolejności bezdomność jest skutkiem przemocy, zadłużenia i długotrwałego bezrobocia.

Bezdomni z dziećmi zazwyczaj otrzymują pokój w schronisku i domach dla bezdomnych. Warunki bytowe w takich miejscach pozostawiają jednak wiele do życzenia. Także atmosfera tam panująca nie sprzyja prawidłowemu rozwojowi dzieci. Są one często świadkami konfliktów dorosłych mieszkańców.

„Z analizy treści skarg jednoznacznie wynika, że schroniska dla bezdomnych nie są miejscami, w których powinny przebywać dzieci” – podkreśla Rzecznik Praw Dziecka, Marek Michalak.

Z jednej strony mówimy o stosunkowo niedużej w skali kraju liczbie, czyli około 2 tysięcy dzieci. To oczywiście i tak jest za dużo i należy bić na alarm, nie powinno być w Polsce ani jednego bezdomnego dziecka. Jesteśmy w środku Europy, w XXI wieku i nie możemy akceptować, że są w naszym kraju bezdomne dzieci

– dodaje.

Dzieci ulicy

Problem z bezdomnością wśród dzieci mają także najbardziej rozwinięte kraje. Choć wydaje się to nieprawdopodobne, według opublikowanego kilka lat temu raportu National Center od Family Homelessness w Stanach Zjednoczonych żyje ponad półtora miliona (!) nieletnich bezdomnych. Oznacza to, że jedno na 45 amerykańskich dzieci nie ma dachu nad głową. Ich rosnącą liczbę tłumaczy się krachem systemu kredytów hipotecznych, które dla wielu Amerykanów skończyło się utratą domów.

Zjawisko bezdomności wśród nieletnich na największą skalę występuje jednak w Rosji. Oficjalne dane państwowe mówią o 700 tysiącach dzieci, ale ich rzeczywistą liczbę określa się raczej na poziomie od 2 do 4 milionów. Niewiele lepiej przedstawia się sytuacja w innych największych pod względem populacji krajach: w Chinach, Indiach i Brazylii.

Bezdomność sprzyja przestępczości

Nie jest też tajemnicą, że bezdomność dzieci często skutkuje zwiększonym poziomem przestępczości. W Rosji „bezprizorni” są bardzo często ofiarami przemocy, także na tle seksualnym. Z czasem pozbawione godności dzieci same łamią prawo, by zdobyć pieniądze – handlują narkotykami bądź z własnej woli trudnią się prostytucją.

Właśnie wtedy bezdomność nieletnich staje się naprawdę poważnym problemem społecznym. Państwo powinno dołożyć wszelkich możliwych starań, by skalę zjawiska ograniczyć.

Macie jakieś konkretne propozycje? Piszcie w komentarzach.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
wpDiscuz