• >>
  • Wiadomości
  • >>
  • Mateusz Morawiecki przedstawił "Konstytucję dla biznesu"
30.11.2016
Aktualizacja: 28.08.2017

Konstytucja dla biznesu. Czy Polska będzie rajem dla przedsiębiorców?

Konstytucja dla biznesu
pixabay.com

Ogłoszona podczas Kongresu 590 przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego „Konstytucja dla biznesu” ma uczynić z Polski kraj przyjazny przedsiębiorcom. Dla jednych stanowi ona nadzieję na zmiany, dla drugich jest jedynie listą pobożnych życzeń i kolejnym zabiegiem PR-owym.

Deklarowanym celem dokumentu jest budowa nowych relacji na linii przedsiębiorca – państwo. „My tworzymy jak najlepszą przestrzeń regulacyjną dla przedsiębiorców, wy będziecie budować wysokojakościowe miejsca pracy” – powiedział Morawiecki, który tego typu układ nazwał nawet „paktem”.

„Konstytucja dla biznesu” rzekomo ma zakończyć czasy, gdy przedsiębiorcy byli z góry traktowani jak oszuści: „Państwo to nie jest krwiopijca, a przedsiębiorca nie jest krętaczem” – zadeklarował minister rozwoju i finansów.

Co zmienia Konstytucja?

„Konstytucja dla biznesu” jest de facto pakietem propozycji dla przedsiębiorców powstałym w oparciu o kilka naczelnych zasad. Na ich podstawie powstał projekt ustawy zatytułowanej „Prawo przedsiębiorców”. Zanim zacznie obowiązywać, musi przejść zatem całą przewidzianą dla ustaw ścieżkę legislacyjną.

Pierwszą z nich jest zasada wolności działalności gospodarczej. W praktyce ma ona oznaczać, że żaden podmiot gospodarczy „nie będzie dyskryminowany w zakresie przysługujących mu uprawnień”. Ministerstwo zaznaczyło, że wszystkie podmioty będą równe wobec prawa, a początkujący przedsiębiorcy będą objęci „ulgą na start” (brak przymusu obowiązkowych ubezpieczeń społecznych przez pierwsze 6 miesięcy).

„Konstytucja” zakłada powrót do zasady co nie jest zabronione, jest dozwolone, która przyświecała słynnej reformie Mieczysława Wilczka z 1988 roku. W projekcie zawarto zapis:

Przedsiębiorca w ramach wykonywanej działalności gospodarczej może podejmować wszelkie działania, z wyjątkiem tych, których zakazują przepisy prawa. Przedsiębiorca może być zobowiązany do określonego działania tylko na podstawie przepisów prawa.

Twórcy „Konstytucji” zapowiadają też stosowanie zasady domniemanej uczciwości oraz przyjaznej interpretacji przepisów. Wszelkie wątpliwości mają być zatem rozstrzygane na korzyść przedsiębiorcy, którzy do tej pory często padają ofiarami niejasności prawa podatkowego.

O najnowszym rankingu uwzględniającym stopień skomplikowania systemu podatkowego pisaliśmy tutaj.

Od momentu wejścia w życie przepisów kary za złamanie przepisów mają być proporcjonalne do wykroczenia:

„Pewien człowiek pod Łodzią za wycięcie drzewa na własnej posesji dostał 175 tysięcy złotych kary. Gdzie tu proporcjonalność czynu do kary? Ja jej nie widzę” – mówił Morawiecki.

Ma także zacząć obowiązywać zasada „milczącej zgody” – jeśli w wymaganym w ustawie terminie przedsiębiorca nie uzyska odpowiedzi, ma on prawo uznać, że decyzja jest dla niego pomyślna.

„Konstytucja dla biznesu” wprowadza także kilka drobnych udogodnień, takich jak brak konieczności posiadania pieczątki (choć obecnie takiego wymogu formalnie nie ma) lub możliwość posługiwania się w urzędzie wyłącznie numerem NIP. Powołana ma zostać także instytucja Rzecznika Przedsiębiorców.

Morawiecki zdradził, że liczy na wejście w życie niektórych propozycji jeszcze w tym roku.

Opozycja krytykuje

Politycy opozycyjni sugerują, że „Konstytucja dla biznesu” jest jedynie sztuczką marketingową. Inni dodają, że spora część postulatów Ministerstwa Rozwoju i Finansów już obowiązuje:

[„Konstytucja dla biznesu” – red.] to zestaw obietnic zrobienia takich zmian w prawie, które myśmy już dawno wprowadzili (…). To na przykład odpowiedzialność urzędnicza – odpowiedzialność majątkową urzędników wprowadziliśmy ustawą w 2011 roku. Domniemanie niewinności przedsiębiorców we wszelkich postępowaniach skarbowych – wprowadziliśmy to w 2010 roku

– zaznaczył Rafał Grupiński (PO).

Szpilkę rządzącym wbił także były minister rolnictwa Marek Sawicki (PSL): „Cieszę się, że PiS przypomina ustawę Wilczka, ale czasami mam wrażenie, że wraca nie tylko do okresu Wilczka, ale jeszcze do okresu dużo wcześniejszego, sprzed Wilczka. Bo jeśli więcej państwa w gospodarce ma tej gospodarce pomóc, to dziś widać wyraźnie, że nie pomaga.”

Jak Wy oceniacie „Konstytucję dla biznesu”? Czy jej wprowadzenie sprawiłoby, że klimat dla przedsiębiorczości w Polsce byłby bardziej przyjazny?

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Konstytucja dla biznesu. Czy Polska będzie rajem dla przedsiębiorców?"

avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Jarek
Gość

Minęły prawie 4 miesiące. Czy od tego czasu coś się ruszyło w kwestii wspomnianej „Konstytucji”?

Filip
Gość

konsultują…plan Morawieckiego czekał rok, więc te 4 m-ce to jeszcze niedługi czas oczekiwania na konkrety

wpDiscuz