29.12.2016
Aktualizacja: 30.08.2017

Polskie mafie gospodarcze. Ile tracimy na ich przestępczej działalności? 

Polskie mafie gospodarcze.
© Tomasz Zajda/fotolia

Polska ma coraz więcej wspólnego z Sycylią. Niestety, nie o południowe słońce chodzi – nasza administracja od lat przegrywa walkę z zorganizowaną przestępczością. Choć polscy „mafiozi” na szczęście rzadko uciekają się do morderstw i napadów z bronią w ręku, to Skarb Państwa traci na przekrętach gospodarczych grube miliardy złotych.  

Niedawno pisaliśmy o luce podatkowej w VAT na poziomie 2,5% PKB. Istotnym z punktu widzenia gospodarki problemem jest także rozmiar szarej strefy. Jej skala szacowana jest na 12,4% PKB (dane na 2014 rok). W roku 2015 wartość ujawnionych pustych faktur wyniosła prawie 82 miliardy złotych.

Proceder wyłudzeń podatkowych coraz częściej przyjmuje charakter zorganizowany: taki wniosek wypływa z raportu PwC przygotowanego we współpracy z UN Global Compact Poland. Jak podkreśla Kamil Wyszkowski, dyrektor generalny tej instytucji, określenie wielkości szarej strefy na poziomie 12,4% PKB to jedynie „ostrożne szacunki”. Już ten odsetek oznacza straty Skarbu Państwa w wysokości 214 miliardów złotych rocznie; a dodać należy, że według różnych wyliczeń skala szarej strefy może być nawet dwukrotnie większa.

Dwa skrajne oblicza szarej strefy

Nie wszystkie aspekty szarej strefy mają jednoznacznie negatywny charakter:

Na przykład gdy osoba starsza dorabia do niewielkiej emerytury i sprzedaje, np. kapustę bez wpłacania opłaty targowej, nigdzie tego nie rejestrując. To jest wprawdzie szara strefa, ale taka osoba nie zostanie beneficjentem świadczeń z opieki społecznej, zarobi więcej, będzie mieć wyższą siłę nabywczą, co wspiera konsumpcję w gospodarce. Tak rozumiana szara strefa jest więc pozytywna

– zauważa Wyszkowski w rozmowie z „Gazetą Prawną”.

Problemem jest natomiast częste rozliczanie usług „bez faktury”. Dotyczy on wielu branż, choć w niektórych, m.in. w remontowo-budowlanej, mamy z nim do czynienia zauważalnie częściej. Autorzy raportu jednoznacznie wzywają do walki z tym procederem.

A już na pewno trzeba walczyć z mafiami gospodarczymi, które się sprofesjonalizowały i mają wielomiliardowe wpływy, opierając swoją działalność na łamaniu prawa

– dodaje Wyszkowski.

Jak działają polskie mafie gospodarcze?

Unikanie opodatkowania daje możliwość wprowadzenia na rynek towarów i usług znacznie tańszych niż tych pochodzących od uczciwych podmiotów gospodarczych. Zaburza to w oczywisty sposób równowagę rynkową i jest nierozerwalnie związane z czynami nieuczciwej konkurencji.

Utrzymanie swoich wpływów wymaga często stosowania iście gangsterskich metod działania. Jak twierdzi Wyszkowski, oprócz działających „w białych rękawiczkach” oszustów, mamy także do czynienia z pospolitymi bandytami:

W mafii nie działają tylko kulturalne „białe kołnierzyki”, ale też szeregowi „żołnierze”, którzy na zlecenie swoich mocodawców są w stanie zastraszać i stworzyć atmosferę opresyjności, która może przekonać urzędników na różnych szczeblach do zmniejszenia swojego zainteresowania daną sprawą.

Wśród branż w największym stopniu „naznaczonych” przestępczością gospodarczą wymienia się, oprócz budowlanej, branże akcyzowe (paliwowa, tytoniowa) oraz hazardową, gastronomiczną, motoryzacyjną (szczególnie w przypadku warsztatów samochodowych), a nawet… klubów fitness i siłowni.

Zwalczać: tylko jak?

Dotychczas instytucją odpowiedzialną za zwalczanie szarej strefy był resort finansów. Skutki jego działania są zauważalne, choć nie rozwiązują problemu w całości.

Wpływy z VAT wzrosły w tym roku o prawie 8 miliardów złotych w porównaniu z rokiem poprzednim. Jak wynika z raportu, jest to efekt podjęcia przez ministerstwo takich działań jak zorganizowanie loterii paragonowej, wprowadzenie jednolitego pliku kontrolnego, przyjęcie pakietu paliwowego i energetycznego oraz zmiany w przepisach dotyczących VAT.

To jednak za mało. Coraz częściej wskazuje się na potrzebę zmiany mechanizmów działania organów ścigania, a także zaostrzenie prawa i bezwzględne jego stosowanie.

[Należy – red.] stworzyć odstraszające i prewencyjne mechanizmy prawno-karne, a także poprawić efektywność działania wymiaru sprawiedliwości. Konieczne jest precyzyjne zdefiniowanie czynów, które powinny być penalizowane

– przekonują autorzy raportu.

Propozycje te wydają się niezwykle proste i oczywiste. Jednak sam Kamil Wyszkowski zdaje sobie sprawę, że to tylko pozory. Mafie gospodarcze to bowiem niezwykle wymagający przeciwnik:

Mafie gospodarcze to niestety wróg najtrudniej uchwytny i najlepiej przygotowany do walki o swoje. To przeciwnik z innej półki niż pospolity bandyta. […] Mafia działa profesjonalnie, współpracuje z doskonałymi prawnikami i jest przygotowana na wypadek ewentualnej „wpadki”. Na to zaś nie jest przygotowany wymiar sprawiedliwości. Mamy do czynienia z przytłaczającą skalą umorzonych prowadzonych postępowań, a to warto skonfrontować z wielomiliardowymi zyskami przestępców.

Jego słowa znajdują niestety odbicie w rzeczywistości. Efektywność działania prokuratur nie tylko nie poprawia się, ale wręcz spada. W 2015 roku średnio co piąte postępowanie doprowadziło do wydania aktu oskarżenia, a w niektórych województwach odsetek ten ledwo przekroczył 10%. Mafie gospodarcze są tak przebiegłe, że udowodnienie im popełnienia czynu jest często niemożliwe – stąd tak duża liczba umorzonych spraw.

Skuteczność organów ścigania w województwach (sprawy zakończone wydaniem aktu oskarżenia).
Skuteczność organów ścigania w województwach (sprawy zakończone wydaniem aktu oskarżenia). Źródło: opracowanie własne na podstawie raportu PwC i Global Compact Poland.

Co więcej, mafie szybko się uczą. Dotychczasowe działania systemowe zwykle okazywały się skuteczne tylko na krótką metę. Przykład? W pierwszym miesiącu obowiązywania pakietu paliwowego udało się kilkukrotnie ograniczyć liczbę cystern z nielegalnym paliwem. Cóż z tego, skoro po zaledwie kilku miesiącach powróciła ona na dawny poziom. Wygląda na to, że polską mafię gospodarczą charakteryzuje ponadprzeciętna zdolność przystosowywania się do nowych warunków.

Naszym zdaniem

Punktem wyjścia do zwalczania nieuczciwej konkurencji w Polsce powinno być możliwe uproszczenie prawa i systemu podatkowego. Zapewniłoby to jego skuteczniejsze funkcjonowanie oraz ograniczyło możliwość wykorzystania wbrew intencjom ustawodawcy.

Zmiany proponowane przez autorów projektu prowadzą raczej do rozbudowy Kodeksu karnego. Znając możliwości polskich mafii gospodarczych (współpraca z najlepszymi adwokatami, „biegłość” w omijaniu kolejnych przepisów i ograniczeń) nie można zakładać, że doprowadziłyby one do długotrwałej poprawy sytuacji.

Wprowadzając uproszczenia do systemu prawno-podatkowego unikamy zbędnych kosztów związanych z jego utrzymaniem. Co jednak istotniejsze w kontekście mafii gospodarczych – zmniejszamy ryzyko nadużyć. Im bardziej skomplikowany system, tym większe pole do popisu dla oszustów. Dlatego warto zwalczać problem już u jego przyczyny, a nie post factum.

Do tematyki podatkowej wrócimy w naszych artykułach po Nowym Roku. Już teraz jesteśmy ciekawi Twojego zdania:  jak w Twojej opinii należy walczyć z mafiami gospodarczymi w Polsce?

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
wpDiscuz