5.12.2016
Aktualizacja: 28.08.2017

Młodzi Japończycy to często skrajni pesymiści. Dobre i złe strony presji społecznej i kolektywizmu

Pesymizm Japończyków
pixabay.com

XX w. to okres, w którym Japonia dobrze wykorzystywała swoje mocne strony. Japońska pracowitość, efektywność i dokładność przyczyniły się do umocnienia gospodarki Kraju Kwitnącej Wiśni. Aktualnie nie jest już tak różowo. Tzw. pokolenie millenialsów w Japonii należy do najbardziej pesymistycznie nastawionych na świecie. Japońska młodzież „przełomu wieków” z niepokojem patrzy w przyszłość. Powodów tego stanu rzeczy jest co najmniej kilka. 

Społeczeństwo Japonii starzeje się w zastraszającym tempie, a młodsze pokolenie nie zdradza oczekiwanego przez rządzących potencjału. Oni sami również nie mogą znaleźć recepty na poprawę sytuacji.

Nie sądzę, aby w japońskiej polityce sprawy szły w dobrym kierunku. To samo w gospodarce

– twierdzi 24-letni Kohei Ito.

Przyszłość w ponurych barwach

Pesymizm młodych Japończyków uwidacznia się jeszcze bardziej, gdy przeanalizujemy wyniki ankiety ManpowerGroup. Spośród młodzieży z 18 państw świata to właśnie oni najmniej optymistycznie patrzą w przyszłość. Co trzeci Japończyk podejrzewa, że będzie pracował aż do śmierci (dla porównania, uważa tak jedynie 3% młodych Hiszpanów). Co najmniej dwie trzecie z nich jest też niepewna swojej przyszłości na gruncie zawodowym.

Odsetek młodych ludzi optymistycznie patrzących w przyszłość zawodową. Źródło: ManpowerGroup.
Odsetek młodych ludzi optymistycznie patrzących w przyszłość zawodową. Źródło: ManpowerGroup.

Odsetek osób w wieku 13-39 lat bez żadnych oczekiwań na spokojną przyszłość jest w Japonii ponad dwukrotnie wyższy niż w Niemczech i Francji.

Dla ogółu tzw. millenialsów statystyki wyglądają bardziej optymistycznie: większość z nich spodziewa się emerytury w wieku 65-69 lat.

Kryzys mentalny japońskiej potęgi gospodarczej

Japonię zdecydowanie możemy nazwać potęgą gospodarczą. Pod względem nominalnego PKB (prawie 5 bilionów dolarów po uwzględnieniu parytetu siły nabywczej) plasuje się ona w pierwszej piątce największych gospodarek świata. Na globalnym rynku Japończycy słyną z wydajności, konkurencyjności oraz niezwykle wykwalifikowanej siły roboczej. Wpływ na to mają przede wszystkim uwarunkowania kulturowe, a w szczególności społeczna presja na wyniki oraz wysoki (choć rygorystyczny) poziom kształcenia – Japończycy m.in. świetnie wypadają w testach PISA.

Pomimo tych atutów japońska gospodarka ma też poważne problemy. Pogorszenie światowej koniunktury odcisnęło na niej olbrzymie piętno. Katastrofy próbowano uniknąć zwiększając wydatki. To doprowadziło do sytuacji, w której Japonia jest jednym z krajów z najszybciej rosnącym długiem publicznym na świecie.

Wysokość długu publicznego Japonii w stosunku do PKB w latach 2008-2015
Wysokość długu publicznego Japonii w stosunku do PKB w latach 2008-2015. Źródło: Trading Economics

Najniższa od lat jest liczba firm zakładanych przez ludzi młodych. Niepewność gospodarcza sprawia, że w Japonii zanika przedsiębiorczość.

Millenialsi, jeśli mogą, to chcą dołączyć do dużej firmy. Gdy jesteś młody i możesz dołączyć do wielkiej korporacji, twoja sytuacja jest bardziej stabilna

– opowiada Daisuke Oya, młody pracownik fabryki kartonów.

Ta wypowiedź najdobitniej świadczy o tym, co jest największym problemem Japończyków. Młodzi ludzie są coraz mniej skłonni do ryzyka, z którym zawsze wiąże się rozpoczęcie własnej działalności – szczytem ich ambicji jest praca w dużej firmie, która da im poczucie względnego bezpieczeństwa. Ta strategia dobrze sprawdzała się w XX wieku, czy jednak to wystarczy, by odnieść sukces w dzisiejszych i nadchodzących czasach?

Przedsiębiorczemu społeczeństwu dużo łatwiej przeciwdziałać skutkom kryzysu. Młodym Japończykom, wciąż korzystającym z bogactwa wypracowanego przez pokolenie wcześniejsze, trudno odnaleźć motywację do działania.

Samotność, depresja i samobójstwa

Niepokojące zjawiska w sferze gospodarki stanowi odzwierciedlenie japońskiej kultury. Tamtejsza dekadencja jest już tak mocno wpisana w wizerunek tego kraju, że przerodziła się w stereotyp „smutnego, ogarniętego depresją Japończyka”. Choć stereotyp pozostaje jedynie stereotypem, pewne liczby zdają się go potwierdzać.

Pisaliśmy niedawno o skali samobójstw w Australii i porównywaliśmy ją do statystyk globalnych. Jak w tym kontekście wygląda Japonia?

Łatka kraju o nadzwyczajnie wysokim wskaźniku samobójstw przywarła do Japonii pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Choć od tamtego czasu sytuacja nieco się poprawiła, to na 100 tysięcy mieszkańców nadal przypada co najmniej 20 samobójców. To właśnie w Japonii znajduje się słynny las Aokigahara – drugie pod względem „popularności” miejsce samobójstw na świecie (po moście Golden Gate w San Francisco).

Japończyków określa się też jako najbardziej samotnych ludzi na świecie. Ogromna część z nich cierpi na depresję, a według badań naukowców z Uniwersytetu Hokkaido problem ten dotyczy nawet 10% japońskich nastolatków. Specyficzną dla Japonii odmianą depresji jest Hikikomori, charakteryzująca się częstszym występowaniem wśród mężczyzn. Jej źródłem jest presja społeczna nakazująca postępowanie według ściśle określonych zasad. Dotyczy ona tych krajów, w których dominuje kultura kolektywna. Japonia z całą pewnością się do nich zalicza.

Jeśli nie japońska droga, to jaka?

Polska również ma swoje problemy. Choć w dziedzinie gospodarki trudno nas porównywać do Japonii (wszak nadal jesteśmy zaliczani do krajów rozwijających się), to pewne analogie istnieją. Po pierwsze, wysokość długu publicznego stale rośnie. Po drugie, demografia także nie działa na naszą korzyść. Po trzecie, młodzi ludzie nie tylko rzadko startują z własną działalnością, ale w ogromnej liczbie wyjeżdżają za chlebem do Niemiec i Wielkiej Brytanii.

Można natomiast zaryzykować stwierdzenie, że jesteśmy większymi optymistami niż Japończycy. W naszym kręgu kulturowym nie podlegamy tak wielkiej presji społecznej. Co więcej, trudne doświadczenia historyczne na dłuższą metę nas zahartowały i wyposażyły w wewnętrzne przekonanie, że niezależnie od sytuacji „jakoś to będzie”.

Naszym zdaniem od młodych Japończyków powinniśmy się uczyć pracowitości, ale należy do niej dodać więcej polskiej kreatywności i indywidualizmu.

Czym mogą nam imponować Japończycy, a gdzie powinniśmy chodzić własną drogą?

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
wpDiscuz